Logo Radio Łódź

Prof. Anna Piekarska | Radio Łódź

Czwartkowym "Gościem po 8" była prof. Anna Piekarska, kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Rozmawialiśmy m.in. o rozpędzającej się IV fali koronawirusa, szczepieniach przeciw COVID-19, coraz trudniejszej sytuacji na oddziałach zakaźnych i o tym, czy cmentarze powinny zostać zamknięte na 1 listopada.

W środę Ministerstwo Zdrowia poinformowało o ponad 5,5 tys. nowych zakażonych. To ogromny wzrost, ale czy można się było go spodziewać? - Oczekiwaliśmy dużego wzrostu właśnie jesienią. On jest i tak później, niż przewidywaliśmy. To jest efekt tego, że Polacy nie chcą się szczepić. Preparat przeciw COVID-19 powinno przyjąć jeszcze 10 mln osób. Epidemia będzie trwała tak długo, aż ta część społeczeństwa nie przechoruje koronawirusa. Mówię tak, bo podejrzewam, że te osoby się już nie zaszczepią - komentuje prof. Anna Piekarska.

Jeżeli osoby przechorują koronawirusa, zyskują odporność? - Na jakiś czas. Postulujemy jednak, by takie osoby również się zaszczepiły. Zwiększa to ich poziom odporności zarówno humoralnej, jak i komórkowej. Nie wiemy na jak długo, ale na pewno te osoby są w stanie przetrwać wówczas okres masowych zakażeń - zauważa gość Joanny Goszcz-Stasiak.

Warto zatem postawić pytanie o to, kto jest dłużej odporny - ozdrowieniec czy osoba zaszczepiona? - Najlepszą odporność ma człowiek, który przeszedł COVID-19, ale i jest zaszczepiony. Oczywiście jest to sytuacja nie do pozazdroszczenia, ponieważ taka osoba ma za sobą ciężką chorobę. Kwestia odporności w bardzo dużym stopniu zależna jest od wieku pacjenta i jego chorób dodatkowych. Podkreślę jednak, że nawet gdy mamy dużo chorób współistniejących, nie jest to przeciwskazanie do szczepień, wręcz przeciwnie - stwierdza kierownik Kliniki Chorób Zakaźnych i Hepatologii Uniwersytetu Medycznego w Łodzi

Obecnie pandemię zdominował wariant Delta. Jest on groźniejszy od pozostałych? - Jest na pewno o wiele bardziej zakaźny. W wariancie "dzikim", tzw. Wuhan, widzieliśmy, że osoby współzamieszkujące nie zawsze musiały się zarazić. W tej chwili to się zmieniło, zakażają się absolutnie wszyscy domownicy. To główna różnica między Deltą, a innymi wariantami koronawirusa SARS-CoV-2 - tłumaczy prof. Piekarska.

Pandemia przybiera na sile, szpitale ponownie są przepełnione pacjentami covidowymi. - Jesteśmy już w sytuacji ponad stan o kilka łóżek. Wykorzystujemy dodatkowe miejsca. 90 proc. osób na oddziałach to pacjenci niezaszczepieni. Gdyby przyjęli preparat, prawdopodobnie nie mielibyśmy pracy. Jeszcze jedno, nawet jeżeli osoba się zaszczepi i zarazi się, przechodzi chorobę lekko, nie grozi jej zgon. Od początku podkreślam, że jesteśmy na wojnie i nie wszyscy ją przeżyjemy. Dlatego zaszczepmy się, to nasza jedyna szansa - wyjaśnia gość Radia Łódź i TVP3 Łódź.

Rada Medyczna przy premierze rekomenduje trzecią dawkę szczepionki dla wszystkich osób powyżej 18. roku życia. - Jestem członkiem Rady i podpisuję się pod tym zaleceniem. Trzeciej dawki najbardziej potrzebują osoby w wieku powyżej 50 lat, ponieważ w tej grupie wiekowej najszybciej spada odporność. Absolutnie jesteśmy jednak za tym, by wszyscy pełnoletni obywatele, którzy chcą przyjąć trzecią dawkę, mogli to zrobić.

W Polsce najmniej zaszczepionych to osoby w wieku 12-19 lat. Według danych preparat przyjęło zaledwie około 30 proc. osób. - To jest dramat, ponieważ dzieci i młodzież są forpocztą epidemii. Pokazują to dane. Dzieci roznoszą zakażenie. Drugi raz mamy falę koronawirusa, gdy dzieci idą do szkół. Absolutnie rekomenduję szczepienia u najmłodszych osób - podkreśla prof. Anna Piekarska.

Zbliża się 1 listopada. W związku z rozpędzającą się pandemią, cmentarze powinny zostać zamknięte na Wszystkich Świętych? - Nie. Na samym cmentarzu, gdzie jesteśmy w przestrzeni otwartej, nie ma niebezpieczeństwa. Zagrożenie polega na migracji, tzn. ludzie w te wolne dni jeżdżą do swoich rodzin, by wspólnie odwiedzać groby. Spotykają się z osobami, z którymi nie mają kontaktu na co dzień. To wszystko sprzyja rozwojowi epidemii i napędza ją. Gdyby to ode mnie zależało, dałabym inne ograniczenie - możliwość odwiedzania cmentarzy wyłącznie w miejscu swojego zamieszkania - mówi gość Joanny Goszcz-Stasiak.

W dalszej części programu rozmawialiśmy m.in. o prognozach rozwoju tzw. czwartej fali koronawirusa, szansach na lek, który będzie leczył COVID-19, a także o tym, czy grozi nam kolejny lockdown.

Zobacz całą rozmowę:

WCZEŚNIEJSZE ROZMOWY DNIA ZNAJDZIESZ W ARCHIWUM
Uwaga! Nasze strony wykorzystują pliki cookies. Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii m.in. w celach statystycznych i reklamowych. Mogą też stosować je współpracujący z nami reklamodawcy, firmy badawcze oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W programie służącym do obsługi internetu (przeglądarce internetowej) można zmienić ustawienia dotyczące plików cookies. Korzystanie z naszych serwisów internetowych bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.
Zgadzam się z polityką